Hokej: Karny weekend „Żbików”

Porażka w karnych, zwycięstwo w karnych – tak, w największym skrócie, wyglądał weekend w wykonaniu hokeistów Swindon Wildcats. Tomasz Malasiński punktował w obu meczach, z Milton Keynes i Bracknell, i w obu nie trafił w serii sam na sam z bramkarzem.

Tomek Malasiński zmusił Przemka Odrobnego (obaj na zdjęciu) do kapitulacji w sobotnim meczu w Milton Keynes, za to w serii rzutów karnych to nasz reprezentacyjny bramkarz był górą.


W sobotę drużyna ze Swindon odwiedziła Milton Keynes Lightning, wicelidera tabeli, którego pokonała tydzień wcześniej na swoim lodowisku. Mecz znów miał bardzo wyrównany przebieg i – tak, jak wszystkie cztery wcześniejsze konfrontacje między tymi zespołami – zakończył się najmniejszą możliwą przewagą jednej z ekip; po raz drugi o wyniku decydowały dodatkowe rzuty karne.


Polski Dzień w Milton Keynes


A wydawało się przez pewien czas, że nie będą one potrzebne. Gdy Malasiński zamienił mocne podanie Robina Kovara na gola, półtorej minuty po rozpoczęciu trzeciej tercji, „Żbiki” prowadziły 3-1 (Tomek asystował przy obu wcześniejszych bramkach dla gości). Jednak dwie minuty później pokazał się Mikołaj Łopuski. Polski skrzydłowy w barwach „Błyskawic” silnym strzałem zdobył kontaktową bramkę, czym tchnął nowego ducha w kolegów. Napór gospodarzy przyniósł wyrównanie na niecałe cztery minuty przed końcem.


W serii rzutów karnych błysnął polski bramkarz Milton Keynes, Przemysław Odrobny, który powstrzymał największe żądła drużyny ze Swindon – Kovara i Malasińskiego. W normalnym czasie gry również brylował, i w efekcie został uznany Zawodnikiem Meczu.


Łopuski, który od października leczył poważną kontuzję kolana, wrócił na taflę w świetnym stylu – oprócz zdobycia wspomnianego gola na 2-3, pokonał bramkarza gości z karnego. Ze względu na limit obcokrajowców, obecność Mikołaja w składzie „Błyskawic” oznaczała wolne dla Czecha Milana Baranyka, byłego zawodnika Podhala Nowy Targ, Zagłębia Sosnowiec, KS Toruń i GKS-u Tychy.


Użądleni na początku


Finał niedzielnego meczu Wildcats, z Bracknell Bees u siebie, był dla „Żbików” pozytywny. Gospodarze mogli odetchnąć z ulgą, gdyż niżej notowane „Pszczoły” z Berkshire trzy razy prowadziły (m.in. 2-0 po niecalych trzech minutach gry). Malasiński znów zaliczył gola – indywidualna akcja, zakończona uderzeniem z backhandu w przeciwległy róg bramki, wprawiła trybuny w zachwyt – i dwie asysty. W konkursie karnych trafił w zewnętrzną część słupka.


Wildcats zgromadzili więc w weekend trzy punkty (jeden za porażkę w karnych w sobotę, dwa za wczorajsze zwycięstwo) i mają ich w sumie 37, co daje siódmą lokatę w 9-drużynowej tabeli. Do piątego Hull i szóstego Guildford „Żbiki” tracą dwa oczka.


Kolejne dwa mecze Tomek i jego drużyna również rozegrają w Link Centre. W środę o 19.45 podejmą Peterborough Phantoms (obecnie na trzecim miejscu w tabeli), a w sobotę o 17.45 – zajmujące ósmą lokatę Sheffield Steeldogs. Obydwa spotkania będą transmitowane na żywo online, na stronie www.icehockeylive.co.uk.


Milton Keynes Lightning - Swindon Wildcats 4-3 (1-1, 0-1, 2-1; karne 2-1)

Swindon Wildcats – Bracknell Bees 6-5 (2-2, 2-2, 1-1; karne 2-1)


* Zobacz gola Tomasza Malasińskiego przeciw Bracknell: https://www.facebook.com/swindon.wildcats/videos/1807087266219852/




Fot. Facebook.com/MiltonKeynesLightning